Trzeci tydzień turniejowy…co teraz? (Kamil Gajewski)

Dziś rozpocząłem mój drugi turniej w Sharm el Sheikh. Do Egiptu przyleciałem prosto z Kuwejtu, gdzie również startowałem w turnieju, który był opisywany w poprzednich postach.

Trzeci tydzień turniejowy, w moim przypadku charakteryzuje się tym, że zaczynam odczuwać delikatne zmęczenie. Prawie miesiąc poza domem, do tego parę urazów, które dokuczają i nie dają spokoju. Dziś razem z Szymonem Walkowem, zagraliśmy pierwszą rundę debla, którą bez większej historii wygraliśmy. Był to mecz z gatunku ,w którym trzeba wyjść, wygrać i zejść, tracąc jak najmniej sił i nerwów. Wynik tego meczu to 6:4 6:4. Reszta „naszych” również powygrywała swoje mecze, wiec dzień można uznać za udany.

Jutro zaczynamy turniej singlowy. Do ciekawostek można zaliczyć fakt, że na sześciu Polaków w turnieju głównym, tylko ja (Kamil Gajewski) i Paweł Zawisza zagramy z zagranicznymi rywalami. Kacper Żuk zagra z Grzesiem Panfilem, a Szymon Walków z Piotrem Matuszewskim. Prawdopodobieństwo takiej konfiguracji było naprawdę znikome, ale tenis jest właśnie takim sportem – wszystko jest możliwe.

Mocno wierze, że nasza dobra gra, mimo końcówki sezonu przełoży się na punkty, które na naszym etapie są kluczowe, żeby zrobić krok do przodu. Trzymajcie kciuki!

Drabinka SINGIEL:
http://www.itftennis.com/procircuit/tournaments/men’s-tournament/info.aspx?tournamentid=1100038410

Drabinka DEBEL:
http://www.itftennis.com/procircuit/tournaments/men’s-tournament/info.aspx?tournamentid=1100038410