Kontuzja podczas meczu: kiedy zapada decyzja, że to już koniec (Paweł Habrat)

Zdarza się, że decyzja o poddaniu meczu bywa trudniejsza do zaakceptowania niż sama kontuzja, szczególnie w przypadku rozgrywania ważnego meczu, którego wynik może mieć znaczenie dla dalszej kariery zawodnika. Zawodnicy doznający kontuzji w czasie meczu często walczą nie tylko z bólem i niemocą zaprezentowania wszystkich możliwości, ale i z własnymi myślami dotyczącymi konsekwencji poddania meczu.

Do najczęstszych psychologicznych następstw pojawienia się kontuzji podczas meczu możemy zaliczyć pojawienie się emocji smutku w przypadku, kiedy zawodnik postrzega sytuacje w kategoriach straty lub złości, kiedy trudno się mu się pogodzić z zaistniałą sytuacją. Czasem jednak pojawia się lęk, który generowany jest głównie przez myśli związane z przyszłością lub niepewnym powrotem.

Często reakcja zawodników zależy bardziej od sposobu myślenia niż od samej sytuacji. Wielu zawodnikom zdarzyło się przerwać mecz, kiedy wiedzieli (czuli) że dalsza gra nie ma sensu bo jest zbyt ryzykowna. A może dlatego, że byli świadomi, iż nie są wstanie grać na 100 procent.

Znamy przypadki, że w odniesieniu do wielu zawodników wydawało się, że kontuzje (czasem makabryczne) zakończą ich karierę sportową, tymczasem sportowcy wracali do gry i to na poziomie nieraz wyższym niż przed kontuzją. Tak czy inaczej, wszystkim życzę dużo zdrowia lub szybkich powrotów na kort.

Gra na złości (Paweł Habrat)

Często zdarza się, że zawodnika z gry wybić może złość np. przez niesłuszną jego zdaniem decyzję sędziego, nieodpowiednie zachowanie przeciwnika, czy okrzyki ze strony publiczności niesprzyjające zawodnikowi.

Złość podnosi poziom pobudzenia psychofizjologicznego zawodnika na tyle skutecznie, że może przekroczyć jego optymalny poziom, co powoduje pojawienie się kolejnych błędów w grze. Koncentracja zawodnika skierowana jest bardziej na dyskusje z sędzią (bądź inna rzecz, będącą źródłem złości) niż na grę.

Złość, podnosząc poziom pobudzenia może sprawić, że popełniając błąd nie będziemy go analizować, a jedynie dalej się nakręcać, zwiększając jeszcze bardziej nasilenie tej emocji.

Bez dostępu do informacji od samego zawodnika wszystkie elementy tu wskazane to spekulacje, ale może Was one choć trochę zainteresują. Jako psycholog sportu bardziej zwracam uwagę na elementy psychofizjologiczne niż techniczne, czy taktyczne, a dodatkowo podkreślę, że na wynik meczu wpływa bardzo wiele czynników i nigdy ich nie rozpatrujemy na jednym poziomie.

Sportową złość oczywiście można również wykorzystać konstruktywnie, ale to już zupełnie inny temat…