Davis Cup Future (Szymon Walków)

W tym tygodniu przebywam w Kuwejcie gdzie występuję w turnieju ITF Futures z pulą nagród 10.000 $. Jestem w Kuwejcie już od kilku dni i szczerze muszę przyznać, że to miejsce mile mnie zaskoczyło. Ludzie są tutaj uprzejmi i sympatyczni, duży procent społeczeństwa mówi w języku angielskim i nie ma problemu z komunikacją. Oficjalny hotel turniejowy jest również wygodny, turniej zapewnia dla zawodników transport z hotelu na korty, a z naszego pokoju na 14 piętrze rozprzestrzenia się widok na centrum Kuwejtu, gdzie możemy zobaczyć między innymi Wieże Kuwejckie. Mam nadzieję, że gdy będę miał chwilę wolnego uda mi się podskoczyć do centrum aby zobaczyć najciekawsze atrakcje w tym mieście.

Wraz ze mną podróżują również zawodnicy z Polski, Kamil Gajewski z którym wystąpię również w deblu, Paweł Zawisza, Ksawery Pociej i Arnold Kokulewski, w tym Kamil oraz Paweł należą do grupy Davis Cup Future. Przyjemnie jest gdy na turniejach za granicą jest grupka zawodników z Polski, razem na meczach się wpieramy, wymieniamy opinie na temat naszej gry i nawzajem próbujemy sobie pomagać tak aby każdy wypadł jak najlepiej na turnieju. Po meczach lub treningach wspólnie siadamy do posiłków, gramy w karty lub playstation, często padają różne zakłady aby było więcej rozrywki co pozwala utrzymywać pozytywną atmosferę w grupie.

Jako, że mecze w Kuwejcie zaczynają się dosyć wcześnie bo o godzinie 9 ( w Polsce w tym czasie jest godzina 7) w dniach poprzedzających turniej próbujemy dostosowywać plan dnia tak aby jak najbardziej był zbliżony do dnia kiedy będziemy rozgrywać mecze. Wyjeżdżamy na korty około godziny 8.30, tak aby o 9 rozpocząć pierwszy trening, który trwa około półtorej do dwóch godzin. Po treningu odpoczywamy, następnie wspólnie jemy obiad w restauracji Applebee’s która jest położona na obiekcie turniejowym, po czym rozpoczynamy drugi trening który trwa podobną ilość czasu co pierwszy. Po skończonej pracy jest czas na powrót do hotelu, gdzie jeszcze trzeba zadbać o dobrą regenerację swojego ciała , najczęściej jest to porządne rollowanie oraz rozciąganie. Wieczorem tak jak wspominałem już wcześniej jest pora na „wyluzowanie:- gra na konsoli, wspólna gra w karty przy kolacji w restauracji hotelowej która znajduję się na 19 piętrze.

Ja osobiście przed snem lubię czytać książki, aby się wyciszyć po czym o wiele łatwiej mi się zasypia, aktualnie czytam książkę autorstwa Jeffreya Archera o tytule „W godzinie próby” która jest szóstym tomem całej serii „Kroniki Cliftonów” Polecam!

zdjecie 1

zdjecie 2

zdjecie 3

zdjecie 4